Uwielbiam podróżować, latać samolotem, zwiedzać i odkrywać nowe kraje – miejsca. Moim marzeniem jest odwiedzić każdy kraj na świecie – miejmy nadzieję, że pewnego dnia mi się to uda. Mam też swoją listę (o, której już kiedyś wspominałam) miejsc na świecie, które koniecznie muszę zobaczyć. Oficjalnie wykreślam z niej Dubaj a reszta pozostaje jeszcze nieodkrytą tajemnicą.
Wycieczkę do Dubaju zorganizowaliśmy sobie na własną rękę. Kupiliśmy bilety lotnicze i zarezerwowaliśmy hotel. Dubaj to ogromne miasto, które podzielone jest na dwie części – nowy i stary a są one oddalone od siebie o około 15 kilometrów. Początkowo mieliśmy mieszkać w starej części miasta jednak potem zdecydowaliśmy się na hotel w tej nowej – pełnej wieżowców i drapaczów chmur.
Miejsce to jest typowo turystyczne, jednak nie znajdziemy tam średniowiecznych budynków, klasztorów czy ruin. To prężnie rozwijające się miasto, gdzie na każdej ulicy powstają ogromne budynki, sięgające chmur. Dubaj z tego słynie i uważam, że jest kilka budynków i miejsc, które od razu kojarzą nam się z tym miastem. To symbole Dubaju.
Po pierwsze – BURJ KHALIFA czyli najwyższy budynek na świecie. Miałam ogromną przyjemność na niego „wjechać” – oczywiście najszybszą windą świata, która w minutę przetransportowała mnie na 124 piętro i najwyższy na świecie taras widokowy, z którego panorama miasta była na NAJwyższym poziomie. Niesamowite co mogłam tam zobaczyć.
Po drugie – hotel BURJ AL ARAB. Chyba każdy z nas chociaż raz widział jego zdjęcie. Ten przypominający żagiel hotel na żywo robi jeszcze większe wrażenie. Tuż obok niego była publiczna plaża, więc mogłam podejść niemalże do jego „stóp”. Widok również niesamowity. Polecam każdemu.
Po trzecie – PALMA. Każdy z nas słyszał o sztucznie usypanej palmie w Dubaju. Jak dla mnie jest to cud. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego co zrobił człowiek. Niestety nie miałam możliwości aby zobaczyć palmę z góry, jednak podejrzewam, że widok jest niesamowity. Byliśmy na niej zarówno za dnia jak i w nocy i za każdym razem wszystkie budynki – hotele robiły ogromne wrażenie. Na samym końcu znajduje się hotel Atlantis, który moim zdaniem jest najwspanialszym hotelem na świecie. Posiada swój własny Aquapark, zatokę delfinów, centrum handlowe i oczywiście sale konferencyjne. Cześć, którą mogą zobaczyć turyści wygląda imponująco, więc jego „właściwy” środek musi być wspaniały.
Świetną sprawą jest SkyDive Dubai gdzie można skoczyć w tandemie ze spadochronu! Coś wspaniałego. Ja niestety nie skakałam, czego teraz ogromnie żałuję (a zrobił to mój chłopak, który ma nie dość, że widział całą panoramę Dubaju, skakał nad palmą, doznał mega uczucia to posiada teraz najlepszy filmik ze skoku na świecie!!) ale wiem, że muszę to zrobić i nie mogę się już doczekać kiedy ponownie odwiedzę to miejsce, skoczę i zobaczę palmę z góry!
Dubai Mall - największe centrum handlowe na świecie. Znajduje się w centrum starej części, tuż obok Burj Khalify. Widoki z "tarasu" przy centrum są niesamowite. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o pokazie fontann. Najpiękniejszy widok jaki widziałam w życiu - pokazy są n i e s a m o w i t e. W Dubai Mall również znajduje się akwarium :) Każdy gość może je podziwiać bądź wykupić sobie wejście do jego "wnętrza" czyli przejść się tunelem w środku akwarium. Niesamowite, prawda?
Jeśli chodzi o życie w Dubaju to ceny produktów spożywczych w supermarketach są podobne do naszych cen. Z jedzeniem w restauracjach bywa różnie – są takie, w których przykładowo za jedną porcję makaronu zapłacimy 20 zł, tak jak to przeważnie jest w Polsce ale bywają i takie gdzie ta porcja kosztuje około 50-60 zł a nawet i 200zł.
Mam nadzieję, że mój post chociaż odrobinę przybliżył Wam magię tego miejsca. Pokazał jak ciekawy jest Dubaj, co można tam zobaczyć i jak spędzić wolny czas. Nie wspomniałam nic o temperaturze - wiosna to około 30 stopni, więcej dodawać nie trzeba. :)
Na sam koniec mogę dodać, że podróże są wspaniałe! Nic tak nie napełnia mnie energią jak nowe otoczenie i świadomość tego, że wszystko jest nieznane i tylko czeka na to aż zostanie przeze mnie odkryte!